Telefon komórkowy pozwala Ci być w kontakcie z bliskimi, załatwiać sprawy "w drodze", a w razie nagłego wypadku - wezwać natychmiast pomoc. Ponieważ korzystasz z technologii coraz więcej i coraz częściej, zastanawiasz się, czy telefony komórkowe szkodzą zdrowiu. Ta strona jest dla Ciebie.

Jak działa
sieć komórkowa?
Telefony komórkowe przesyłają dane za pomocą fal radiowych.
Operatorzy wykorzystują
do połączeń telefonicznych i transmisji danych
pole elektromagnetyczne
o częstotliwości od
800 MHz do 2,6 GHz.
Fale radiowe są tylko częścią pola elektromagnetycznego, do którego należy również... światło słoneczne!
Sygnał w postaci fal radiowych z telefonu odbierany jest przez stację bazową.
Dane trafiają do centrali telefonicznej, która przekierowuje je do stacji bazowych, w pobliżu których znajduje się odbiorca.
Stacje bazowe wysyłają sygnał z informacją o realizowanym połączeniu.
Sygnał trafia do telefonu odbiorcy, który może teraz odebrać połączenie i rozmawiać.
Fakty i mity
Czy korzystanie z telefonów komórkowych powoduje raka mózgu?
Nie. Żadne z przeprowadzonych badań naukowych na przestrzeni ostatnich 30 lat nie udowodniło takiej zależności. Dowiedz się więcej tu:
Czy promieniowanie elektromagnetyczne emitowane przez telefon komórkowy gotuje mózg?
Nie. Telefony komórkowe działają z mocą ok. 1 W podczas przesyłania danych – podgrzanie mózgu o 1 stopień Celcjusza za pomocą takiego urządzenia trwałoby wiele godzin. Przeczytaj więcej tu:
Czy telefony komórkowe generują niebezpieczny elektrosmog?
Nie. Promieniowanie elektromagnetyczne generowane przez telefony komórkowe jest konieczne do ich działania - to nie smog, tylko pożądany produkt, który nie ma negatywnego wpływu na nasze zdrowie. Więcej dowiesz się tu:
Czy maszty instalowane na budynkach szkodzą zdrowiu mieszkańców?
Nie. Stacje bazowe instalowane na budynkach muszą spełniać rygorystyczne normy, które gwarantują ich całkowite bezpieczeństwo dla ludzi i środowiska. Przed uruchomieniem poddawane są drobiazgowej kontroli. Więcej dowiesz się tu:
Czy stacje bazowe mają wpływ na nasze zdrowie?
Poniekąd tak. Pojedyncza stacja bazowa pośredniczy w ponad 400 akcjach ratunkowych rocznie. Gdyby nie stacje bazowe generujące zasięg dla telefonów komórkowych w wielu przypadkach wezwanie pomocy nie byłoby możliwe. Aby mieć pewność, że będziesz mógł w potrzebie wezwać pomoc, bądź w zasięgu!
Dowiedz się więcej

PEM to skrót od pola elektromagnetycznego, w którego spektrum wchodzi m.in. światło widzialne, fale radiowe czy promieniowanie rentgenowskie. W zależności od jego częstotliwości i poziomu PEM najczęściej jest neutralne dla zdrowia i nie wywiera negatywnego wpływu na organizmy żywe.

Promieniowanie elektromagnetyczne w postaci światła widzialnego odpowiedzialne jest za regulację kluczowych funkcji życiowych człowieka – jest zatem niezbędne dla utrzymania zdrowia. Właściwości pola elektromagnetycznego wykorzystywane są również do celów diagnostycznych i terapeutycznych – za pomocą fal radiowych można m.in. zdiagnozować choroby narządów wewnętrznych, a za pomocą promieni rentgenowskich prześwietlić organizm. Promieniowanie gamma natomiast wykorzystywane jest przy terapii antynowotworowej.
 

Pojęciem elektrosmogu błędnie określa się promieniowanie elektromagnetyczne emitowane przez wszelkie urządzenia wykorzystujące do działania prąd elektryczny. Błędnie, gdyż smogiem określa sięemisję powyżej dopuszczalnych limitów, natomiast fale emitowane przez urządzenia fale radiowe są w obszarach dostępnych dla ludzi poniżej dopuszczalny limitów i najczęściej są pożądanym produktem – dzięki temu urządzenia działają zgodnie ze swoim przeznaczeniem. Na producentów urządzeń elektrycznych nakładane są restrykcyjne normy, gwarantujące ich całkowite bezpieczeństwo (więcej przeczytasz tu).

W przeciwieństwie do prawdziwego smogu zanieczyszczającego powietrze, którym oddychamy, fale radiowe w zakresie dopuszczalnych limitów, wykorzystywane w telekomunikacji nie mają negatywnego wpływu na zdrowie.

 

Coraz częściej i chętniej otaczamy się w naszym życiu urządzeniami elektrycznymi, które ułatwiają życie i podnoszą nasz codzienny komfort. Dlatego naukowcy w różnych krajach prowadzą od wielu lat badania na temat wpływu pola elektromagnetycznego na zdrowie człowieka i jego środowisko. Francuscy naukowcy nie stwierdzili związku pomiędzy występowaniem nowotworów mózgu a normalnym korzystaniem z telefonów komórkowych, zarejestrowali jedynie podwyższone ryzyko u osób nadużywających telefonów komórkowych (pełne wyniki badania: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24816517). W ciągu ponad 30-letniej historii badań naukowych nad wpływem telefonii komórkowej na zdrowie człowieka, nie wykazano jej negatywnych skutków.

Dla porównania, badania przeprowadzone przez duńskich naukowców na całej populacji Danii korzystającej z telefonów komórkowych w latach 1990-2007 (3,8 mln osób), nie wykazały żadnego związku pomiędzy nowotworami mózgu a korzystaniem z telefonów komórkowych: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22016439.
 

Fale radiowe nie są uznawane za potencjalną przyczynę powstawania nowotworów przez Światową Organizację Zdrowia (WHO). Jednocześnie ich wpływ na nasze zdrowie cały czas pozostaje pod obserwacją naukowców. Światowa Organizacja Zdrowia klasyfikuje zjawiska i substancje, z którymi może się zetknąć człowiek, na pięć kategorii. Pierwsza grupa to substancje i zjawiska kancerogenne, do których należy m. in. nikotyna i palenie papierosów.

Druga grupa (oznaczona jako 2A) to zjawiska i substancje prawdopodobnie kancerogenne, zaliczają się do nich m.in. smażone potrawy oraz jedzenie czerwonego mięsa. Są one uznawane za prawdopodobnie kancerogenne, ponieważ pewne badania naukowe wykazały, że zachodzi korelacja pomiędzy nimi a chorobami nowotworowymi, inne zaś tego związku nie potwierdziły.

Kolejna grupa (2B) to zjawiska i substancje, których wpływ na rozwój nowotworów wymaga dalszych badań, ale nie oznacza to, że zdaniem WHO wpływ taki istnieje. W tym przypadku badania naukowe nie wykazały działania rakotwórczego, ale też go jednoznacznie nie obaliły. Do tej kategorii zaliczane są fale radiowe, będące częścią pola elektromagnetycznego (PEM), kawa, marynowane warzywa, ekstrakt z miłorzębu japońskiego, aloe vera czy zawód strażaka.

Pełna lista sporządzona przez IARC (Międzynarodową Agencję Badań nad Rakiem): http://monographs.iarc.fr/ENG/Classification/latest_classif.php

 

Badania naukowe wykazują brak związku pomiędzy korzystaniem z urządzeń elektrycznych dopuszczonych do użytku domowego, a symptomami opisywanymi jako „elektrowrażliwość”. Wyniki serii badań przeprowadzonych z udziałem 56 osób określających siebie jako „elektrowrażliwe” i 120 ochotników wskazują wyraźnie, że takie zjawisko nie istnieje. Osoby określające siebie jako „elektrowrażliwe” odczuwały symptomy mimo wyłączonych urządzeń emitujących pole elektromagnetyczne. Badacze wskazują, że odczuwane przez osoby „elektrowrażliwe” symptomy mogą mieć podłoże psychosomatyczne. Pełen opis wyników badania tu: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2072835/
 

Nie, kuchenka mikrofalowa podgrzewa żywność poprzez zastosowanie promieniowania mikrofalowego o dużej mocy, prowadzące do podgrzania wody znajdującej się w jedzeniu. Dodatkowo, konstrukcja kuchenki mikrofalowej powoduje, że wewnątrz niej fale nie mają dokąd „uciec”. Fale emitowane przez telefon komórkowy są od kilkuset do kilku tysięcy razy słabsze od tych używanych w kuchenkach oraz rozchodzą się w różnych kierunkach, nie mając istotnego wpływu na temperaturę naszego ciała. Rzeczywiście, podczas rozmowy możemy poczuć ciepło, ale w głównej mierze wynika to z normalnego nagrzewania się samego telefonu podczas pracy, a nie z energii emitowanego pola elektromagnetycznego. Zresztą jest to efekt znacznie słabszy niż np. w przypadku gorącego prysznica. Tak jak w przypadku gorącej kąpieli – ten nieznaczny wzrost temperatury nie wpływa negatywnie na zdrowie.
 

Nie ma takiej potrzeby. Wszystkie urządzenia dopuszczone do sprzedaży w Polsce, w tym telefony komórkowe, routery WiFi i wszelkiego rodzaju sprzęt RTV i AGD, przechodzą szereg testów pod kątem bezpieczeństwa. Sprzęt elektryczny wprowadzony do handlu w Polsce musi być oznaczony znakiem CE, który jest kluczowym wskaźnikiem spełniania przez produkt wymogów prawnych Unii Europejskiej. W Polsce nadzorem i kontrolą przestrzegania norm dla sprzętu elektrycznego do użytku indywidualnego zajmuje się UOKiK oraz Inspekcja Handlowa.
 

Pole elektromagnetyczne ma bardzo szerokie spektrum – od pól prawie statycznych przez fale radiowe, światło widzialne, promieniowanie ultrafioletowe po jonizujące promieniowanie rentgenowskie i gamma. Każdy obszar tego spektrum jest inaczej odbierany przez organizm człowieka – zależne jest to od mocy i częstotliwości pola. Promieniowanie niejonizujące, do którego zalicza się światło widzialne, mikrofale oraz fale radiowe jest dla organizmu człowieka całkowicie bezpiecznie przy zachowaniu odpowiednich norm. Są one ustalane przez Ministra Środowiska w porozumieniu z Ministrem Zdrowia, a ich przestrzeganie nadzoruje Główny Inspektorat Ochrony Środowiska: http://www.gios.gov.pl/pl/stan-srodowiska/monitoring-pol-elektromagnetycznych.

Promieniowanie jonizujące, stosowane przede wszystkim w medycynie do celów diagnostycznych i terapeutycznych, w dużych dawkach może mieć szkodliwy wpływ na organizm człowieka, dlatego jego stosowanie odbywa się w odpowiednio przygotowanych pomieszczeniach przez wykwalifikowany personel. Nadzór i kontrolę nad ich bezpieczeństwem sprawuje Oddział Higieny Radiacyjnej Państwowej Inspekcji Sanitarnej (http://wsse.waw.pl/nadzory/oddzial-higieny-radiacyjnej/zadania-oddzialu).
 

Wyniki największego badania wpływu fal radiowych na słuch, przeprowadzone również z udziałem 52 680 dzieci, nie wykazały związku pomiędzy wadami słuchu a promieniowaniem elektromagnetycznym telefonu komórkowego (wyniki tu: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3625978/ ).

Natomiast hałas i zbyt wysokie ustawienia głośności telefonu, szczególnie w przypadku korzystania ze słuchawek, mogą prowadzić do problemów ze słuchem. Zjawisko to nie różni się niczym od wpływu na słuch np. słuchania głośnej muzyki na koncercie.
 

Mężczyźni są narażeni na negatywny wpływ urządzeń elektrycznych ze względu na dużą wrażliwość cieplną jąder. Urządzenia takie jak laptopy czy telefony komórkowe podczas pracy nagrzewają się. Trzymane w okolicach krocza mogą powodować wzrost temperatury jąder, a co za tym idzie – przyczyniać się do zmniejszenia jakości spermy.

Dlatego zaleca się, aby mężczyźni nie trzymali laptopów na kolanach, a telefonów komórkowych w kieszeniach spodni. Naukowcy nie zauważyli natomiast negatywnego wpływu samych fal radiowych z telefonów komórkowych na jakość nasienia (wyniki tu: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5303122/)
 

Istnieją różnego rodzaju materiały pochłaniające fale radiowe, stosowane głównie w przemyśle, np. do izolacji (ekranowania) niezwykle czułych urządzeń laboratoryjnych. Korzystanie z takich zabezpieczeń w domowych warunkach jest całkowicie zbędne, gdyż urządzenia elektryczne dopuszczone do sprzedaży w Polsce spełniają rygorystyczne normy i są całkowicie bezpieczne dla naszego zdrowia

W internecie można znaleźć produkty reklamowane jako tłumiące lub nawet zatrzymujące promieniowanie elektromagnetyczne, takie jak specjalne farby, odzież czy kryształy neutralizujące PEM. Niestety sprzedaż tych produktów nie ma na celu ochrony przed promieniowaniem elektromagnetycznym, ponieważ to zwyczajnie nie działa, lecz uzyskanie korzyści majątkowych od oszukiwanych kupujących.
 

Badania naukowe wskazują, że nadmierne korzystanie z telefonów komórkowych przez dzieci (np. wielogodzinne granie lub oglądanie bajek), powoduje niekorzystny wpływ na ich zachowanie – problemy z koncentracją czy nadpobudliwość. Takie samo zjawisko obserwowane jest w przypadku nadmiernego oglądania telewizji przez dzieci – negatywny wpływ na zachowanie mają przede wszystkim treści pobudzające zmysł wzroku i słuchu. Nie ma to natomiast żadnego związku z falami radiowymi wykorzystywanymi w telekomunikacji, a telefony komórkowe jako urządzenia są całkowicie bezpieczne, zarówno dla dzieci jak i dorosłych (więcej o normach przeczytasz tu).
 

Głowa i mózg u dzieci są znacząco mniejsze niż u osób dorosłych – stąd można powiedzieć, że fale radiowe wnikają głębiej. Nie ma to jednak żadnego wpływu na bezpieczeństwo i zdrowie dzieci. Potwierdzają to długofalowe badania przeprowadzane w 5 krajach europejskich w ramach projektu CEFALO (więcej tu: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21795665)
 

Korzystanie z telefonów komórkowych w ciąży jest całkowicie bezpieczne - normy dotyczące emisji pola elektromagnetycznego przez urządzenia elektryczne są ustalane tak, aby urządzenia użytku domowego były bezpieczne zarówno dla dzieci, kobiet w ciąży jak i osób starszych. Co więcej, norwescy naukowcy po przebadaniu 50 000 matek z dziećmi stwierdzili, że korzystanie z telefonu komórkowego podczas ciąży korzystnie wpływa na rozwój zdolności językowych dziecka (więcej tu: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28870201).
 

Nie, moc nadawcza telefonów komórkowych jest wielokrotnie niższa niż stacji bazowych. Stacje bazowe mają różną moc nadawczą – zależy ona od ich rodzaju, a także tego jak dużo abonentów dana stacja obsługuje.

Niezależnie jednak od tego, promieniowanie elektromagnetyczne emitowane przez nadajniki stacji bazowych nie ma wpływu na nasze zdrowie, gdyż duże natężenie pola występuje wyłącznie w najbliższym otoczeniu nadajnika: w miejscach w których nie przebywają przypadkowi przechodnie. Natężenie pola maleje bardzo szybko wraz z oddalaniem się od anteny.

Warto pamiętać, że nowsze technologie, np. LTE są bardziej efektywne (mniejsza moc wystarcza do przesłania tej samej informacji), a nadajniki stacji bazowych nowej generacji mają moc kilkudziesięciu watów. Dla porównania - nadajniki w telefonach mają moc ok. 1 W, zależnie od modelu. (Źródło: http://malopolska.btsearch.pl/PM/2_3.php)

Należy jednak pamiętać, że wraz z odległością od stacji bazowej, poziom pola elektromagnetycznego pochodzącego z jej nadajników maleje i zazwyczaj jest wielokrotnie niższy niż poziom pola emitowanego przez działający telefon.

 

Nie, nadajniki działające we współczesnych telefonach komórkowych są zbyt słabe, żeby wywołać zagrożenie wybuchem na stacji benzynowej. Więcej o przeprowadzonych na ten temat badaniach przeczytasz tu:
http://ptze.pl/elektrofakty/?article=czy-telefon-moze-spowodowac-wybuch

 

Wpływ fal radiowych na pracę rozruszników serca jest pod stałym monitoringiem naukowców. Dostępne badania dla 63 różnych modeli rozruszników nie wskazują wpływu telefonów komórkowych na ich funkcjonowanie (więcej tu: https://journals.viamedica.pl/cardiology_journal/article/viewFile/22363/17876). Dla pełnego bezpieczeństwa, osobom z rozrusznikiem serca zaleca się przechowywanie telefonu komórkowego w odległości co najmniej 20 cm od rozrusznika (nie należy go przechowywać w kieszeni koszuli lub na tzw. „smyczy” na piersi). W przypadku stacji bazowych badania nie wykazały żadnego wpływu na pracę rozruszników (więcej tu: http://www.imp.lodz.pl/upload/oficyna/artykuly/pdf/full/Der5-02m-01.pdf).
 

Przy słabym zasięgu telefon musi emitować fale radiowe z większym natężeniem, aby uzyskać połączenie ze stacją bazową, jednak maksymalna moc z jaką działa telefon komórkowy jest całkowicie bezpieczna i mieści się w obowiązujących normach – inaczej urządzenie nie byłoby dopuszczane do sprzedaży.

Współczynnikiem, który wyraża wchłanianie fal radiowych przez organizm człowieka, jest SAR (Specific Absorption Rate). Dla telefonów komórkowych prawo polskie za całkowicie bezpieczną przyjmuje wartość SAR 2 W/kg oraz poniżej. Wartość SAR dla poszczególnych modeli telefonów można sprawdzić w informacjach podanych przez producenta.
 

Tak, natężenie pola elektromagnetycznego maleje w miarę oddalania się od źródła. Najsilniejsze promieniowanie jest w bezpośrednim otoczeniu nadajnika, a jego natężenie spada wraz z kwadratem odległości, czyli w odległości 2-krotnie większej pole elektromagnetyczne jest 4-krotnie słabsze. Dodatkowo fale radiowe stacji bazowych są kształtowane w wiązkę poziomą, co oznacza, że bezpośrednio pod nadajnikiem pole elektromagnetyczne jest najmniejsze. Właśnie dlatego można bezpiecznie stawiać stacje bazowe na dachach budynków mieszkalnych i biurowych.
 

Korzystanie z wyrobów elektroniki użytkowej jest bezpieczne na pokładzie samolotu, jeśli urządzenia te spełniają wszystkie normy bezpieczeństwa i są legalnie dopuszczone do sprzedaży. Należy jednak pamiętać, że zasady przewozu w poszczególnych liniach lotniczych oraz personel pokładowy mogą poprosić o wyłączenie takich urządzeń w dowolnym momencie lotu ze względu na możliwość zakłócania urządzeń pokładowych samolotu.

Poza tym, podczas lotu na wysokości przelotowej telefony komórkowe nie znajdują się w zasięgu sieci naziemnych, więc ich używanie w takich przypadkach nie ma sensu. Obecnie, coraz więcej linii lotniczych umożliwia korzystanie z telefonów za pomocą sieci pokładowej.
 

Nie, to nieprawda. Stacje bazowe instalowane na budynkach mieszkalnych i biurowych spełniają rygorystyczne polskie normy, co gwarantuje ich całkowite bezpieczeństwo dla ludzi i środowiska. Poziom emitowanego przez stacje bazowe pola elektromagnetycznego podlega nadzorowi Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Co więcej, natężenie pola elektromagnetycznego bezpośrednio pod nadajnikiem stacji bazowej jest bardzo niskie. Wynika to z faktu, że anteny stacji bazowych mają charakterystykę kierunkową i tak kształtują wiązkę fali, aby rozchodziła się poziomo. Dodatkowo dochodzi tłumienie fal radiowych przez dach budynku.
 

Nie ma powodów do obaw. Wszystkie stacje bazowe, a więc także instalowane na budynkach mieszkalnych i biurowych spełniają rygorystyczne polskie normy, co gwarantuje ich całkowite bezpieczeństwo dla ludzi i środowiska. Poziom emitowanego przez stacje bazowe pola elektromagnetycznego jest pod nadzorem Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Co więcej, emisja fal radiowych bezpośrednio pod nadajnikiem jest bardzo niska (więcej przeczytasz tu).
 

Nie ma powodów do jakichkolwiek obaw. W miejscach dostępnych dla ludzi pole elektromagnetyczne emitowane przez stacje bazowe ma tak małą wartość, że nie ma wpływu na zdrowie człowieka. Zostało to potwierdzone w wyniku badań naukowych prowadzonych od ponad 30 lat. Poziom emitowanego przez stacje bazowe pola elektromagnetycznego jest pod nadzorem Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska (więcej przeczytasz tu).

Poza tym, każda stacja bazowa jest uruchamiana pod warunkiem spełnienia określonych norm i przepisów, które gwarantują całkowite bezpieczeństwo dla ludzi i środowiska (więcej przeczytasz tu).

 

Jeżeli zaobserwowałeś/aś niepokojące objawy zdrowotne, skontaktuj się z lekarzem pierwszego kontaktu, ale należy mieć świadomość, że zdaniem lekarzy fale radiowe używane w telekomunikacji nie wpływają na zdrowie, a istnienie „elektrowrażliwości” nigdy nie zostało wykazane naukowo (więcej przeczytasz tu).
 

W Polsce obowiązują rygorystyczne normy określające dopuszczalne natężenie pola elektromagnetycznego z zakresu fal radiowych w środowisku i otoczeniu człowieka. Nad przestrzeganiem norm czuwa Główny Inspektorat Ochrony Środowiska, przeprowadzający okresowe kontrole za pomocą specjalistycznych urządzeń – ich wyniki są dostępne na stronie: http://www.gios.gov.pl/pl/stan-srodowiska/monitoring-pol-elektromagnetycznych
 

Sama instalacja masztów i innych urządzeń o wysokości mniejszej niż 3 metry nie wymaga pozwolenia budowlanego. Natomiast w odniesieniu do emisji pola elektromagnetycznego wszystkie stacje – niezależnie od ich rozmiaru – objęte są takimi samymi restrykcyjnymi normami opisanym w prawie ochrony środowiska i muszą przejść szereg niezależnych kontroli i ocen. Dopiero po uzyskaniu niezbędnych aprobat, gwarantujących całkowite bezpieczeństwo dla ludzi i środowiska, stacja bazowa może zostać uruchomiona.
 

Dla różnych zakresów częstotliwości, normy przewidują różne wartości limitów natężenia pola. W przypadku fal radiowych, czyli promieniowania elektromagnetycznego o częstotliwości od 3 MHz do 3 GHz limit ten wynosi 7 V/m lub odpowiednio 0,1 W/m2.
Dla pola elektromagnetycznego o częstotliwości 50 Hz, czyli naszej domowej sieci elektroenergetycznej, limit ten wynosi 1000 V/m dla składowej elektrycznej i 60 A/m dla składowej magnetycznej.
 

Nie, to nieprawda. W Polsce obowiązują rygorystyczne normy określające dopuszczalne natężenie pola elektromagnetycznego z zakresu fal radiowych w środowisku i otoczeniu człowieka. Nad przestrzeganiem norm czuwa Główny Inspektorat Ochrony Środowiska, przeprowadzający okresowe kontrole za pomocą specjalistycznych urządzeń – ich wyniki są dostępne na stronie: http://www.gios.gov.pl/pl/stan-srodowiska/monitoring-pol-elektromagnetycznych. Na 750 pomiarów kontrolnych przeprowadzonych w 2016 roku na terenie całej Polski nie stwierdzono żadnego przekroczenia norm.
 

Dla częstotliwości w zakresie 3 MHz do 3 GHz, czyli takich, które wykorzystywane są w telefonii komórkowej, kontrolę i nadzór nad przestrzeganiem norm prowadzi Główny Inspektorat Ochrony Środowiska: http://www.gios.gov.pl/pl/stan-srodowiska/monitoring-pol-elektromagnetycznych.

Dla promieniowania jonizującego, wykorzystywanego m. in. w medycynie do celów diagnostycznych, nadzór i kontrolę nad bezpieczeństwem urządzeń sprawuje Oddział Higieny Radiacyjnej Państwowej Inspekcji Sanitarnej (http://wsse.waw.pl/nadzory/oddzial-higieny-radiacyjnej/zadania-oddzialu).

 

Do rzetelnego pomiaru natężenia niejonizującego pola elektromagnetycznego, do którego należą wykorzystywane w telefonii komórkowej fale radiowe służą specjalne mierniki, których cena sięga kilku a nawet kilkunastu tysięcy euro. Gdy operator decyduje się na instalację stacji bazowej, musi wykonać również pomiary natężenia pola elektromagnetycznego wokół stacji. Zazwyczaj pomiarów dokonują zewnętrzne firmy, zatrudniające specjalistów w tej dziedzinie i posiadające obowiązkowe certyfikaty nadawane przez Polskie Centrum Akredytacji poświadczające kompetencje i umiejętności przeprowadzania takich pomiarów (http://www.pca.gov.pl/akredytowane-podmioty/akredytacje-aktywne/laboratoria-badawcze/). Różnice w wynikach najczęściej spowodowane są zmiennymi warunkami pogodowymi lub dokładnością sprzętu pomiarowego.

Niezależnych, kontrolnych pomiarów na terenie całego kraju dokonuje również Główny Inspektorat Ochrony Środowiska. Wyniki można znaleźć tu: http://www.gios.gov.pl/pl/stan-srodowiska/monitoring-pol-elektromagnetycznych.

 

Tak. Polskie normy zapewniają całkowite bezpieczeństwo dla ludzi i ich otoczenia. Ustalane są w taki sposób, aby nawet ich wielokrotne przekroczenie nie powodowało zagrożenia dla zdrowia ludzi lub środowiska. Warto zauważyć, że polskie normy są jednymi z najbardziej restrykcyjnych na świecie.
 

Nad przestrzeganiem norm czuwa Główny Inspektorat Ochrony Środowiska, przeprowadzający okresowe kontrole – ich wyniki są dostępne na stronie: http://www.gios.gov.pl/pl/stan-srodowiska/monitoring-pol-elektromagnetycznych. Na 750 pomiarów kontrolnych przeprowadzonych w 2016 roku na terenie całej Polski nie stwierdzono żadnego przekroczenia norm.

Niezależną kampanię pomiarową przeprowadził także Instytut Łączności. Szczegółowy raport i jego podsumowanie można znaleźć tu:
https://www.gov.pl/cyfryzacja/raport-z-pilotazowych-badan-i-analiz-dotyczacych-dopuszczalnych-poziomow-pol-elektromagnetycznych

 

Obowiązujące w Polsce normy dotyczące dopuszczalnego natężenia fal radiowych są jednymi z najbardziej restrykcyjnych na świecie. Ich dalsze zaostrzanie uniemożliwiłoby pracę operatorów, a co za tym idzie, dostęp do sieci. Efektem byłby brak zasięgu w wielu miejscach i brak możliwości korzystania z telefonów komórkowych oraz brak dostępu do mobilnego internetu. Poza tym nie ma żadnych dowodów naukowych świadczących o tym, że surowsze limity mają korzystny wpływ na zdrowie.
 

Kontakt